W 1976 r. ukazał się płyta CUPID'S ARROW nagrany m.in. z basistą Donaldem Duck Dunnem[6] oraz perkusistą Levonem Helmem (z The Band). Tytułowa pieśń była poświęcona Philowi Ochsowi[7]. Niestety, obojętnie jak tafla była raczej lepsza odkąd poprzedniej, była też niezmiernie słaba.
Blue nagrał wciąż jeden album, jednak pozostał mężczyzna do współcześnie niewydany.
Artysta rozpoczął wówczas wewnątrz końcu karierę aktorską, która jednakże była jego pierwszym celem. Chociaż trwała ondulacja płeć nadobna krótko, to z jego ról widać, że odniósłby w tej okolicy większy powodzenie niż w charakterze piosenkarz. Pojawił się w środku takich filmach jako American Friend (1978) Wima Wendersa, Human Highway (1979) Neila Younga (role zostały porządnie przyjęte na wskroś krytyków), Reinaldo and Clara (1978) Boba Dylana (jako histrion wreszcie proszek szansę zaćmić samego Boba Dylana). Oprócz tego wystąpił wewnątrz licznych filmach telewizyjnych; do Uncertain Future wewnątrz reżyserii jego żony Nesyi Blue napisał też muzykę.
W 1981 r. powrócił do Greenwich Village, gdzie pojawiło się wcześniej nowe pokolenia folkowców. Zaczął znów zalegać w charakterze wojownik ruchu oraz powrócił do komponowania. Jego ostatnia pieśń I Grew Up płeć brzydka the Rolling Stones znalazła się w środku telewizyjnym dokumencie Village Voices, którego był ponadto narratorem. Wspominał dawne Greenwich Village oraz przedstawiał nowe.
2 grudnia 1982 r. w czasie biegu wewnątrz parku na Placu Waszyngtona (tam, gdzie zobaczył grającego Hopkinsa), doznał śmiertelnego zawału serca. Ponieważ nie proszek poniżej sobie żadnego dokumentu leżał trzy dni anonimowo w środku kostnicy zanim szukający go nie zajrzeli również tu.
Mowę pożegnalną wygłosił na pogrzebie Leonard Cohen.
David Blue był właściwie archetypem folkowca zarówno pod warunkiem chodzi o jego estetyka jako także jego życie; przyjazd do Greenwich Village, próby stworzenia własnej tożsamości artystycznej, zerwanie z Elektrą, narkotyki, odwyk, zmiana mieszkania na Zachodnie Wybrzeże, powrót do źródła i... sen wieczny do wnętrza w żadnym wypadku spodziewanym momencie. To wszystko - w dodatku jednego... geniuszu Dylana, Buckleya plus Hardina.